Powrót do strony tytułowej

Dawno temu chorzy na cukrzycę mogli korzystać ze specjalistycznego leczenia w dwóch bardzo znanych szpitalach uzdrowiskowych. Każdy diabetyk mógł korzystać ze szpitala uzdrowiskowego RENESANS w Krynicy Zdroju oraz MEWA w Kołobrzegu. Niezaprzeczalnymi walorami tych obiektów było to, że kuracjuszami byli wyłącznie diabetycy.
Los tych obiektów uległ radykalnej zmianie. RENESANS został sprywatyzowany i uległ przebudowie i rozbudowie. Podobny los spotkał szpital uzdrowiskowy MEWA. Obecnie nie stanowią one szpitale uzdrowiskowe ze specjalizacją leczenia cukrzycy. Wielka to szkoda nie tylko dla diabetyków ale także społeczeństwa. Wynika to z wielkiego kosztu leczenia cukrzycy a szczególnie późnych powikłań cukrzycowych.

Pragnę podsunąć temat do pilnego rozwiązania przez PSD, który ma szeroki dostęp do przeróżnych instytucji. W ogólnym zarysie mają to być szpitale uzdrowiskowe z wyłącznym leczeniem chorych na cukrzycę. Pobyt w tych ośrodkach byłby za skierowaniem z NFZ. Do programu leczenia wchodziłaby nowoczesna edukacja z warsztatami diabetologicznymi. Bezwględnie stała by się możliwość prowadzenia szkoleń przez wybitnych edukatorów i praktyków. Rodzi się więc także konieczność przygotowania takich edukatorów, którzy znaleźliby zatrudnienie w szpitalach uzdrowiskowych. Organizowane spotkania edukacyjne przez PSD nie mogą zapewnić takiego szkolenia jakie zapewniałyby te ośrodki. To proste twierdzenie wynika z obecnego stanu wiedzi i braku przejścia przed dobrze prowadzone warsztaty diabetologiczne.

Jak powinno się podejść do utworzenia takich ośrodków. Mam na uwadze dawne trudne dojazdy do Krynicy Zdroju lub Kołobrzegu. Tak męczaca podróż skupiała się na problemie uzyskania przed i po podróży, odpowiedniego wyregulowania cukrzycy. Często powrót do domu likwidował uzyskany postęp w leczeniu. Mając to na uwadze należy podzielić Polskę na 3 obszary terytorialne.
Propozycja tych obszarów to:
- strefa południowa
- strefa centralna
- strefa północna
Należy tak wybrać lokalizację sanatoriów do adaptacji aby w możliwie najkrótszym czasie diabetyk mógł dojechać bez męczącej podróży.
W każej tej strefie znajdują się odpowiednie sanatoria, które po niewielkiej adaptacji zostałyby przygotowane do pełnienia funkcji szpitala uzdrowiskowego. Sprawą oczywistą jest utworzenie dobrze wyposażonych sal wykładowych oraz salki komputerowej z dostępem do internetu. Nie stanowi to problemu wobec istnienia, prawie w każdym obecnym sanatorium, systemu WiFi.

Warunkiem podstawowym powinno być aby kuracjuszami byli wyłącznie chorzy na cukrzycę. To warunek absolutny i konieczny do spełnienia. Równolegle z adaptacją obecnych sanatoriów do funkcji szpitala uzdrowiskowego, byłoby przygotowanie dobrze wyszkolonej kadry edukacyjnej w zakresie diabetologii, diety, trenerów zajęć fizycznych oraz psychologów. Oczywiście, że edukacja objęłaby codzienny udział w szkoleniu oraz udział w warsztatach diabtologicznych. O skuteczności takiej edukacji to czas trwanie takiego pobytu - mninimum 3 tygodnie. Propozycja okresu leczenia diabetyka powinna być identyczna jak dla innych trwałch i nieuleczalnych chorych, np. rehabilitacja reumatologiczna.
Problem odpowiednich zabiegów rehabilitacyjnych także jest rozwiązany z uwagi na fakt istnienia takich zabiegów w każdym sanatorium.

W ramach dyskusji na temat tego sposobu podniesienia skuteczności leczenia cukrzycy jest fakt, że można to uzyskać najmniejszym kosztem społecznym. Pamiętać należy, że liczba diabetyków będzie systematycznie rosła łącznie z problemami kosztów ich leczenia.

Jako diabetyk z cukrzycą insulinozależną przeżyłem ponad 42 lata (rok 2018) i ja także chciałbym być kuracjuszem w szpitalu uzdrowiskowym. Takim marzeniem żyje prawie cała grupa diabetyków w naszym kraju, także tych zrzeszonych w PSD. Z tych względów apeluję do Zarządu Głównego PSD o pilne rozpoczęcie sprawy powrotu do istnienia szpitali uzdrowiskowych dla diabetyków.
Proszę pamiętać, że osiągnięcie tego celu da w efekcie znaczne obniżenie społecznych wysokich kosztów leczenia samej cukrzycy oraz leczenia poźnych powikłań.

Wszelkie kalkulacje, że to się nie uda lub ograniczona zostanie ilość miejsc w sanatoriach, jest niewłaściwa i zbędna. Obecnie diabetycy są leczenie w sanatoriach bez takiej specjalizacji. Przekierowanie ich do szpitali sanatoryjnych zwolni te miejsca. Taka kalkulacja jest wię mylna, nie ogranicza ilość leczonych osób a diabetycy otrzymają znakomitą opiekę lekarska i nie tylko.

Spróbujmy zrobić prostą kalkulację rocznej ilości diabetyków kierowanych do tych sanatoryjnych szpitali.
- ilość sanatoriów szpitalnych w kraju: okolo 3 strefy x 3 = 9 sanatoryjnych szpitali
- roczna łączna ilość diabetyków leczonych: 60 pacjentów/szpital sanatoryjny x (365 / 23) x 9 = 8 570 pacjentów
Dawniej można było leczyć w sanatoryjnych szpitalach (RENESANS + MEWA) około: (75 +80) x (365 / 23) = 2 460 pacjentów
Przyrost leczonych skuteczniej diabetyków wynosi około 8570 / 2460 = 3,4 krotnie

Tym sposobem można znacznie podnieść skuteczność leczenia cukrzycy przy równoczesnym obniżeniu kosztów leczenia. Pozostałą dokumentację do uruchomienia tak ważnej batalii związanej ze skuteczniejszym leczeniem cukrzycy, w sanatoryjnych szpitalach dla diabetyków, pozostawiam do opracowania i wdrożenia przez PSD.
Niezastąpionym wspomnieniem jest pobyt w takich dawnych szpitalach jak RENESANS lub MEWA, gdzie każdy pacjent mógł bez problemów wymienić poglądy z każdym kuracjuszem o wszystkich problemach leczenia. Ostatecznie będą tam znów diabetycy ze swoimi nie znikającymi problemami. Życzę wszystkim chorującym na cukrzycę pomyślnego załatwienia sprawy, nawet w pewnych etapach organizacyjnych wyboru i adaptacji obiektów oraz kadry.

Powrót do strony tytułowej

Autor: Karol Goik                              Aktualizowano dnia: 2018-01-21