Powrót do strony tytułowej

CUKRZYCA, znana od wieków, nie doczekała się kompleksowego opisu. To, niby pozorne twierdzenie jest naprawdę autentyczne. Sprawa niebagatelna, bo dotyczy diabetyków insulinozależnych z długim stażem chorowania.

Co było i jest powodem tak wielkiego zaniedbania, że uwagę na to zjawisko musi zwrócić diabetyk a nie medycyna. Odnoszę wrażenie, że medycyna nie spodziewała się i nie spodziewa tak długiego życia diabetyków insulinozależnych.

Przejdę do konkretów. Literatura opisuje zjawiska wczesnych powikłań do kórych zalicza się hipoglikemię i hiperglikemię.

Problemem jest hipoglikemia, której poświęcę główną uwagę. Zjawisko hipoglikemii jest szczegółowo opisane w każdym podręczniku diabetologii a także wszelkich instrukcjach, informatorach dla lekarzy i chorych. A jeżeli tak, to w czym tkwi problem?

Najogólniej, hipoglikemia to poważne naruszenie funkcji organizmu, łącznie z utratą kontaktu z otoczeniem a także niemocą udzielenia sobie samemu pomocy gdy doszło do znacznego spadu stężenia glukozy we krwi.

Najczęściej taką granicą jest stężenie glukozy poniżej 60 mg/dl. To początek wszystkich zjawisk opisanych w literaturze. Najistotniejszym jest wyczucie tego momentu przez chorego i podjęcie działań zmierzających do przywrócenia normoglikemii. Brak tych działań to dalszy spadek stężenia glukozy we krwi, a w konsekwencji wykluczenie samopomocy. W takiej sytuacji zachodzi pilna potrzeba interwencji osoby trzeciej, która nie zawsze wie jak ma postąpić aby pomóc. Jedynym ratunkiem może być osoba bliska a najczęściej wezwany lekarz rozpoznający zjawisko hipoglikemii przy braku kontaktu z nieprzytomnym.

Powyższy akapit dotyczy tego co opisuje literatura. Opisując to zjawisko medycyna zapomniała o wpływie czasu leczenia się insuliną.

Wypada w końcu opisać jak zachowuje się organizm diabetyka insulinozależnego z okresem leczenia trwającym ponad 25 lat. Dopuszczalna jest pewna tolerancja tego okresu zależna od przebiegu leczenie, jak często i jak długo trwały okresy stężenia glukozy we krwi nie mieszczące się w normoglikemii.

To co opiszę nie jest zjawiskiem odosobnionym. Liczne kontakty z diabetykami o długim stażu chorowania, w całej rozciągłości potwierdzają poniżej opisane zjawiska.
 

Lp. Zjawisko, czynność Krótki okres chorowania Ponad 25 lat chorowania
A B C D
1. Odczucie hipoglikemii Pomiędzy 60 - 50 mg/dl 30 mg/dl i poniżej
2. Utrata przytomności Około 35 mg/dl Poniżej 20 mg/dl
3. Samopomoc przy ok. 35 mg/dl Niemożliwa, typowe objawy hipoglikemii Możliwa, normalne zachowanie, osłabienie
4. Kontakt z otoczeniem przy ok. 35 mg/dl Bardzo trudny, niemożliwy Normalny, pełna świadomość z objawami zmęczenia

Dlaczego obserwuje się takie anomalia. Medycyna ma szybką odpowiedź - to skutki późnych powikłań - neuropatii. Z punktu widzenia diabetyka z długim stażem chorowania, trudno pogodzić się z tak prostym i pochopnym załatwieniem sprawy. Przecież ma za sobą, bo wielokrotnie przeżył, wszystkie zjawiska hipoglikemii. Po jakimś czasie stwierdza, że coś jest nie tak, że warto nad tymi anomaliami zastanowić się, wyjaśnić dalszy tok wydarzeń lub pogłębianie się trudnych do zrozumienia zjawisk.

Przpomnijmy sobie zachowanie organizmu w czasie hipoglikemii u diabetyka z kolumny C oraz D.

W momencie spadku glikemii do granic 50 - 40 mg/dl, diabetyk C, swoją samopomoc np. w postaci dobrze osłodzonej herbaty realizuje w sposób ekwilibrystyczny (rozlana herbata, rozsypany cukier, rozlewanie w momencie próby wypicia ). Wymagana jest pomoc osoby trzeciej.

Jak zachowuje się diabetyk D. Niczym zdrowy człowiek wykonuje wszystkie wymienione czynności przygotowania herbaty i bez problemu ją wypija. Różnica w zachowaniu nie może być wytłumaczona tylko neuropatią.

Brak precyzji wykonania wszelkich czynności przez diabetyka C, jeszcze bez neuropatii, wywołany jest także brakiem czynnika energetycznego, jaką jest glukoza. Zanika logika myślenia, powstają poważne trudności w komunikowaniu się z inną osobą. Tymczasem u diabetyka D, dyspozycyjna ilość glukozy jest zdecydowanie niższa a pomimo tego mięśnie pracują sprawnie, są zdolne wykonać wiele precyzyjnych ruchów. Zachowana zostaje logika myślenia a rozmowa przebiega normalnie, bez trudności. Nie występują także inne zjawiska towarzyszące hipoglikemii.

Ze znanych mi przypadków, zachowanie opisane dla diabetyka D, było realizowane przy stężeniu glukozy 18 mg/dl. Diabetyk wykonał wszystko samodzielnie aby wrócić do normoglikemii.

Jak można i należy wytłumać tak dziwne zachowanie organizmu diabetyka D. Na takie zachowanie wpływa bez wątpienia neuropatia. Ale czy tylko? Moim zdaniem, organizm dysponuje nieznanym zmysłem, który daje ostatnią szansę na wyjście z zagrożenia życia. Ten heroiczny wysiłek organizmu pozwala na zrealizowanie samopomocy w sytuacji beznadziejnej. Bez niego musi nastąpić zgon - organizm nie dysponuje istotną rezerwą glukozy, którą wyczerpał całkowicie. Sygnał o hipoglikemii przyszedł za późno.

Jakie z tego wypływają wnioski.

Spróbuję, dla tak traumatycznych sytuacji, określić drogę postępowania, która jest także moim udziałem. Warto wykonać analizę wydarzeń, gdyż każde sygnalizowane zjawisko hipoglikemii u diabetyka D jest ocieraniem się o śmierć od której dzieli niezauważalna bariera.

Jestem przekonany, że wielu lekarzy tym zjawiskiem obarczy glukometry. Moje doświadczenia temu zaprzeczają. Aby wykluczyć ten wpływ należy poddać szczegółowym, innym badaniom paski stosowane w glukometreach. Może należy zmienić kryteria badań, podejść inaczej do pomiarów niskich stężeń glukozy aby wykluczyć lub potwierdzić ten wpływ na opisane zjawisko. Trudno jednak przyjąć tezę winy, a więc niedoskonałości glukometrów, w sytuacji gdy glukometry różnych producentów zachowują się identycznie.

Nie ma większego znaczenia gdy glukometr wskaże zawartość glukozy we krwi w granicach 18 - 22 lub 56 - 63 lub 87 - 95 lub 216 - 230 mg/dl gdyż wszystkie te wyniki wskazują na przedziały istotne z punktu leczenia cukrzycy.

Na zakończenie chciałbym zadać pytanie, które zmierza do wyjaśnienia, także dziwnego zjawiska oceny HbA1c, dla diabetyków z długim okresem chorowania a także powyżej 50 roku życia:
- Jakie wartości HbA1c, dla tej gupy diabetyków, sa prawidłowe?
- Czy 50 letni zdrowy człowiek, może uzyskiwać, w dowolnej dziedzinie sportu, takie same osiągi jak człowiek w wieku np. 22 lat?

Podziel się swoimi odpowiedziami na powyższe pytania, uwagami, doświadczeniem życiowym w tej "dziwnej" sprawie.

Powrót do strony tytułowej

Autor: Karol Goik            Aktualizowano dnia: 2011-08-30