Powrót do strony tytułowej

Strona ChTD ma charakter edukacyjno-informacyjny. Dzielę się doświadczeniami, wskazuję słabe strony metod leczenia, błędy popełniane przez chorych. Przez to chcę wywołać szerszą dyskusję, co nie oznacza naruszenia prawa każdego chorego, zespołu leczącego w zakresie indywidualnego podejścia do leczenia.

Z tych względów redaktor strony nie może ponosić odpowiedzialności ani żadnych konsekwencji z tytułu popełnianych błędów wynikających z zastosowania informacji zawartych w treści wszystkich stron oraz podstron.

Wiedza i co za tym idzie? Nie będzie mowy o tym jak zdać maturę, egzamin na uczelni lub przed obliczem szefa otrzymać ocenę bardzo dobrą.

Gdy jesteś chory na cukrzycę (a nie cukrzykiem) Twoja wiedza musi się skupić wokół jednej sprawy - jak skutecznie leczyć swoją nieuleczalną chorobę. Jak ją zdobywać, kto ma być nauczycielem, postaram się odpowiedzieć na tej stronie i wszystkich innych podstronach. Czeka Cię więc żmudne czytanie, analiza tego co napisałem a co ważniejsze, korygować to, dostosowywać do swoich potrzeb.

Może w treści tych stron, znajdziesz to co nie powiedział lekarz, pielęgniarka diabetologiczna, dietetyk lub edukator diabetologiczny. Może zdobędziesz odwagę stawiania pytań o to co wszystkim wydaje się już rozwiązane i najlepsze. Każdy nowy materiał na temat cukrzycy, jej leczenia, zgłębiaj wielokrotnie, notuj to co jest niejasne, stawiaj pytania, dowiedz się jak inni rozwiązują problemy dla Ciebie trudne.
Innymi słowy, bądź aktywny a nie pasywnym chorym. Pasywność doprowadzi Cię do ciężkich powikłań, utrudni życie, które stanie się nieznośnym. Tylko pierwsze kroki są trudne. Później przyzwyczaisz się do zdawania pytań, szukania rozwiązań aby w konsekwencji prowadzić życie niczym zdrowy. Będziesz mógł realizować najtrudniejsze plany życiowe a więc prowadzić radosne życie, bo nic przed Tobą nie będzie niemożliwe. Niemożliwe - odstawisz do lamusa.

Jeżeli jesteś "odkrytym" diabetykiem, musisz pamiętać o tym, że pierwszym, i na zawsze, Twoim nauczycielem pozostanie Twój lekarz, najlepiej o specjalności diabetolog.
Pierwsze z nim spotkania będą polegały na słuchaniu, bo jeszcze nie znasz swoich problemów, które będą się rodziły w ramach samotnego prowadzenia procesu leczenia. Wiedz, że nikt nie wyręczy Cię w tym leczeniu - otrzymasz pomoc a Ty musisz przekuć ją na wiedzę Tobie potrzebną, zapamiętać ją i doskonalić. Istnieje wiele stron internetowych na ten temat, wiele podręczników, instrukcji. Musisz jednak nauczyć się je czytać.

Ktoś kiedyś powiedział, że ... wiedza to potęgi klucz ... i nie omylił się. W okresie mojego chorowania poznałem wielu diabetyków o różnym podejściu do sposobu leczenia, pojmowaniu podstawowych zasad tej sztuki. Na zawsze, najwyżej będę cenił tych, którzy poprzez wiedzę stali się autonomiczni, wzięli swoje życie w swoje ręce i żyją tak jak sobie zaplanowali. Niektórzy z nich stali się moim wzorcem, wytyczyli moją drogę życia z cukrzycą.

Czy można żyć "po staremu" a więc tak jak przed diagnozą - chorujesz na cukrzycę. Odpowiedź jest tylko jedna TAK. Można śmiało powiedzieć, że autonomiczny diabetyk jest zdolny podjąć się tego, co dla zdrowego jest nieosiągalne.

W tym miejscu, będąc trochę nieskromnym, opiszę swoje "osiągi". Z cukrzycą byłem prawie wszędzie. Zaliczyłem Bieszczady, Karkonosze, Tatry, Beskid Żywiecki, Mazury, zwiedzałem nasz kraj rowerem oraz odbyłem samotną wyprawę rowerową po drogach Europy. To ostatnie wiązało się z przejechaniem ponad 4 tysięcy kilometór na rowerze o najniższej cenie, a obciążonym tak, że cały pojazd ważył około 55 kg. Poznałem co to jest samotność w tłumie oraz to czego nie można, w ramach analizy leczenia cukrzycy insulinozależnej, wykonać w klinikach czy w ośrodka specjalizujących się w jej leczeniu. Mój organizm był codziennie obciążony maksymalnie, doznałem radość codziennego stawiania namiotu, składania go rankiem aby znów udać się w poznawanie tego co nieznane, nowe. Wiem co to jest jechać rowerem w deszczu, pod wiatr, a mimo tego cieszyć się tym co czekało mnie każdego dnia - niewiadome miejsca kolejnego noclegu, spanie w mokrym namiocie, ... i "podsłuchiwanie" jak po wysiłku mój organizm ze smakiem pałaszuje glukozę przy znacznie, bo blisko trzykrotnie, ograniczonej ilości podawanej insuliny. Jakie tego podsumowanie - warto zostać diabetykiem autonomicznym!. Jaką drogą należy podążać - zdobywać wiedzę, na wszelkie sposoby a szczególnie przez samoedukację z bardzo wnikliwym obserwowaniem własnego ciała w różnych sytuacjach życiowych..

Apeluję do diabetyków, aby nigdy nie zwątpili w możliwość normalnego życia, życia z niewielkimi ograniczeniami. Niech to będzie drogowskazem na życie. W chwilach słabości pomyśl tak jak myślisz o pogodzie -   po deszczu zawsze świeci słońce  . Tak było, jest i będzie - o tym właśnie pamiętaj gdyż wszystko jest do osiągnięcia.

Powrót do strony tytułowej

Autor: Karol Goik           Aktualizowano dnia: 2016-01-30