AUTONOMIA DIABETYKA

Powrót do strony tytułowej

Każdy z nas bardzo wysoko ceni skuteczne leczenie dowolnej choroby. Diabetyk tym bardziej ceni skuteczne leczenie cukrzycy. To choroba nieuleczalna a niewłaściwie leczona bardzo dokuczliwa gdy uwzględnimy czas jej trwania.

Dlatego każdy diabetyk POWINIEN zostać chorym autonomicznym. Tylko to daje gwarancję długiego i spokojnego zycia, możliwość realizacji różnych celów życiowych. Niestety, dotychczasowe metody szkolenia, a więc przygotowania chorych do samodzielnego istnienia, są niewystarczające.

Ostatecznie nie tylko diabetyk jest odpowiedzialny za niewłaściwe opanowanie wiedzy skutecznego leczenia. Złożoność zagadnienia pozwala także na ocenę postawy dietetyków, edukatorów diabetologicznych. Innymi słowy, wszelkie uwagi o przygotowaniu diabetyka do autonomii roztoczyć należy na cały zespół leczący. Nie zapominajmy, że diabetyk ze swoją chorobą, a więc problemami jej leczenia, pozostaje przez dwadzieścia cztery godziny na dobę. Nieporozumieniem należy nazwać ustawiczne pomijanie diabetyka w składzie zespołu leczącego. To więcej jak nieporozumienie.
Dokonajmy porównania miesięcznego okresu życia diabetyka z innymi cżłonkami zespołu:

  1. Przebywanie z cukrzycą w miesiącu - 30 x 24 x 60 = 43200 minut - to  100 %
  2. Kontakt z lekarzem w miesiącu - 20 minut - to  0,046 %
  3. Kontakt z dietetykiem lub edukatorem diabetologicznym w miesiącu - 30 minut - to  0,07 %

Tak proste zestawienie obrazuje jak wielką rolę ma do spełnienia sam chory w procesie leczenia. Zastanówmy się jak należy wykorzystać czas innych członków zespołu a poświęcony choremu i czy jest on wystarczający, aby diabetyk mógł osiągnąć autonomię..

Na pytanie: Jak zostać autonomicznym diabetykiem? odpowiedź może być tylko jedna ZREFORMOWAĆ SYSTEM SZKOLENIA CAŁEGO ZESPOŁU LECZĄCEGO. Poważnym zagadnieniem jest samoedukacja i to nie tylko diabetyka. Gdyby zapytać dietetyka: Jak się ma polecana przez niego dieta do insulinoterapii? otrzymalibyśmy niejasną odpowiedź, mijającą się z prawdą. To samo pytanie skierowane do lekarza, pielęgniarki diabetologicznej czy edukatora diabetologicznego, także skończy się pokrętną odpowiedzią.

Jeżeli ktoś sądzi, że przesadzam z taką oceną, niech będzie łaskaw zadać takie pytanie każdemu z zespołu leczącego. Już wiem, że będzie to lawina słów nie mającego nic wspólnego z procesem napływu glikemii z procesu trawienia posiłku a dyspozycyjną insulinemią związaną z tym napływem. Bez pewnego narzędzia wspomagającego, odpowiedź musi być niejasna, mijająca się z rzeczywistością.

Zbyt oczywistym będzie skierowanie takiego pytania do autora tej strony oraz programu wspomagającego. Odpowiedź będzie tylko jedna: Wiem jaka jest zależność pomiędzy insulinoterapią a dietą, jej wartością z podziałem na poszczególne posiłki. Szybko wyjaśniam, że to owoc ponad piętnastu lat badań, analiz i doświadczeń, które zrodziły program komputerowy wspomagający proces leczenia a nie zastępujący lekarza.

Wieloletnie stosowanie programu, z udziałem bardzo licznego grona wolontariuszy, udowodniło, że gdy nie zna się zależności pomiędzy insulinoterapią - aktywnością - dietą stwierdzić można tylko jedno, że dieta nie jest powodem do dumy zespołu leczącego.
Dzięki programowi komputerowemu, dieta staje się lekarstwem na równi z insuliną. Dotychczasowe slogany o ważności diety pozostają tylko sloganami. W leczeniu cukrzycy insulinozależnej, rola diety, z podziałem na posiłki, jest zupełnie inna i musi być ściśle dostosowana do insulinoterapii. Gdy tak nie jest, wywołuje u chorego, bez jego wiedzy, przebywanie w granicach glikemii nie mieszczących się w normoglikemii.
Ciekawą sprawą jest to, że program może dietą, w pewnym sensie, korygować zaordynowaną, a nie dostosowaną do potrzeb chorego, insulinoterapię.

Powrót do strony tytułowej

Autor: Karol Goik           Aktualizowano dnia: 2014-04-30